Łuszczyca - pielęgnacyjni ulubieńcy roku 2019

Łuszczyca - pielęgnacyjni ulubieńcy roku 2019




Ulubieńcy roku 2019 w kwietniu? Można by rzec, że rychło w czas ale nie ma chyba lepszego sposobu niż post tego typu by pokazać produkty przetestowane w ciągu ostatnich miesięcy. Od jakiegoś czasu planowałam ruszyć z serią postów "ulubieńców kosmetycznych miesiąca". Tych kosmetyków było jednak tak dużo, że postanowiłam zebrać je w całość do jednego dużego wpisu.
Kontynuacja ulubieńców będzie zależała od ilości nowych produktów na które warto według mnie zwrócić uwagę.
Post ten nie jest w żaden sposób sponsorowany. Choć większą część tych produktów dostałam od producentów do testów to moja opinia i ich obecność na tej liście to tylko i wyłącznie moja decyzja :)

Pamiętajcie jednak, że pielęgnacja skóry łuszczycowej jest bardzo indywidualna i przede wszystkim jest ona DODATKIEM do samego leczenia. Łuszczyca to nie jest tylko sucha skóra i wymaga ona specjalnego leczenia. Kosmetyki mogą nam wspomóc dbanie o skórę jak i leczenie ale nie możemy oczekiwać od balsamu z drogerii zaleczenia łuszczycy. Uprzedzam, że nie wszystkie opakowania udało mi się zachować do zdjęć więc niektóre zdjęcia będą się różnić. Wybaczcie mi też zmienne kolory zdjęć - robiłam je w naturalnym świetle. Zaczynajmy! Kolejność przypadkowa :)

- PRODUKTY DO MYCIA CIAŁA -


Dexeryl Cleansing Cream

Mój ulubieniec jeśli chodzi o produkty do mycia. Nie wiem, które to moje opakowanie ale zdecydowanie nie ostatnie. Nie ma substancji zapachowych ani mydła. Jest bardzo delikatny i zostawia skórę lekko nawilżoną. Sprawdzi się też do skóry atopowej. Używałam go też podczas pobytu w szpitalu. 5 razy tak!

Gdzie kupić? Apteka/superpharm/online: Dermo-cosmeshop.pl


DR DUDA żel siarczkowy

Z założenia kąpiele siarczkowe są dla szczęśliwców posiadających w domu wannę. Ten produkt powiedzmy, że wychodzi tym z prysznicem w domu naprzeciw, ponieważ świetnie się sprawdzi też i tam. Ja nalewam go na myjkę i tym zmywam obecnie cygnolinę. Uwielbiam produkty siarczkowe - ale wszystko zależy od tolerancji Waszej skóry. Warto najpierw sprawdzić czy Waszej skóry nie podrażni - dostępne są też mniejsze pojemności tego produktu - ja tu mam 1000g i starcza na baaardzo długo!

Gdzie kupić? Apteki/online: sklepdrduda.pl


DR DUDA Maska siarczkowa

Wiem wiem, opakowanie nie wygada najładniej ale niech będzie ono dowodem, że używam tego produktu, ok? Nie bez powodu jest ona u mnie na liście produktów do mycia ciała - używam jej właśnie pod prysznicem na koniec mycia. Dzięki temu, na skórze po umyciu zostaje tłusty film i nie muszę już natłuszczać ciała bezpośrednio po wyjściu z kabiny. Nie używam go jednak podczas każdej kąpieli. Powiedzmy, że używam jej dwa razy w tygodniu.

Gdzie kupić? Apteki/online sklepdrduda.pl


RAMER SPONGES gąbka do mycia ciała

Moje zupełnie przypadkowe odkrycie po którym chyba nigdy nie wrócę już do zwykłej gąbki. Nie da się opisać słowami - trzeba jej dotknąć :P Jest niesamowicie miękka, dzięki czemu jest bardzo delikatna i miła dla naszej skóry/ Klasyczne gąbki zdecydowanie podczas wysypu odradzam, ich częsta jednak szorstkość może podrażnić naszą skórę.
Można ją kupić w Wielkiej Brytanii bądź online - ale ja wygrzebałam ją w TK-MAXX - gdzie swoją drogą można znaleźć naprawdę fajne produkty do pielęgnacji łuszczycy. Dajcie znać, czy chcecie jakiś post co warto tam wyszukać :)

Gdzie kupić? Tk-maxx/online ramersponges.com


YOPE - Nawilżający żel pod prysznic

Uwielbiam wszystko co pachnie kokosem - ten produkt to po prostu miła odmiana po typowych dermokosmetykach, które często mają brzydki zapach lub nie mają go w ogóle. Pięknie pachnie ale nie podrażnia skóry i jest bardzo wydajny. Ma w sobie sole mineralne proteiny i witaminy. Czego chcieć więcej?

Gdzie kupić? Drogerie/online: yope.me


MYDLARNIA CZTERY SZPAKI Mydło słona lawenda z solą himalajską

To mydło jest po prostu piękne. Jego lawendowy - bardzo intensywny zapach sprawia, że jest idealnym początkiem relaksu tuż przed snem. Ma w sobie sól, która często ma dobre właściwości na skórę łuszczycową. Jako, że przez brak wanny (wspominam o tym już drugi raz w tym poście, rany!) nie mam możliwości by urządzić sobie kąpiel w soli to to sprawia, że o tym zapominam. Nie lubię ogólnie mydeł w kostce ale po tym zmieniłam zdanie, to była przyjemność. Skóra była bardzo przyjemna. Po kąpielach solnych skóra może być lekko podsuszona, ściągnięta. Po tym produkcie tego nie miałam, zapewne dzięki olejom które ma w składzie - kokosowy i rycynowy czy oliwa z oliwek ale ma też masło shea i niebieską glinkę francuską. Nic zbędnego w składzie nie znajdziemy. Cudownie!

Gdzie kupić? online 4szpaki.pl


- PIELĘGNACJA SKÓRY GŁOWY -




YOUR NATURAL SIDE Olej z pestek śliwki

Tym olejem mogłabym się oblać cała i nie przesadzam. Bardzo żałuję, że nie ma większej pojemności bo zużywam go w tempie ekspresowym. Olejuję nim włosy i skórę głowy - łuska ładnie się zmiękcza ale dodaję też do balsamu i kremu do twarzy. Do tego ma zapach nie, nie śliwki.. MARCEPANU, do którego (byle w czekoladzie!) mam małą słabość jednak wiem, że nie każdemu może on pasować bo jest bardzo intensywny. Polecany też jest do stosowania na łamliwe paznokcie - może warto spróbować jeśli macie łuszczycę paznokci? I kolejna polska marka w zestawieniu! Czad!

Gdzie kupić? Drogerie - np. Kontigo/online: yournaturalside.eu


VIANEK Tonik-wcierka do skóry głowy

Ten produkt nie będzie dla wszystkich. Nie wiem jak się sprawdzi przy większych zmianach bądź stanach zapalnych. Ja mam małe zmiany na moim skalpie ale ma w składzie m.in. cynk, skrzyp, łopian, miedź i pokrzywę - a tę kiedyś mama stosowała na moją skórę głowy jako kosmetyk DIY. Nawet jeżeli nie pomaga na skórę łuszczycową to zdecydowanie pomaga całemu skalpowi. Normalizuje bowiem pracę gruczołów łojowych. Jeśli jednak macie duże zmiany uważajcie z jakimikolwiek wcierkami - nie należy pocierać zmian zbyt mocno.

Gdzie kupić? Apteki/online sylveco.pl


NATURATIV - Szampon dla delikatnej skóry głowy

Pod koniec zeszłego roku odeszłam od szamponów typowo dla skóry łuszczycowej bo nie lubią ich moje włosy. Zdecydowałam się przejść na delikatne szampony i szczerze? Nie widzę większej różnicy pod kątem łuszczycy - szampony mamy zbyt krótko na głowie by mogły konkretnie i leczniczo zadziałać na nasz skalp. Od kiedy używam bardziej naturalnych i delikatnych szamponów moja skóra głowy ma się znacznie lepiej - i to do niej powinniśmy dopasowywać swój szampon! Dopiero odżywkę czy maskę dobieramy do naszych włosów.
Gdy zdarzyło mi się używać zwykłych drogeryjnych szamponów moja skóra głowy strasznie swędziała a łuszczyca tylko pogarszała. Warto więc zwrócić na to uwagę.

Gdzie kupić? Drogerie - Douglas/Kontigo/online: naturativ.pl


DUCRAY Kertyol P.S.O. Koncentrat do stosowania miejscowego

Produkt ten można używać miejscowo zarówno na ciele jak i skórze głowy. Ułatwia pozbycie się łuski. Można zostawić na całą noc i rano nie będzie problemu ze zmyciem z włosów. Warto wyczesać delikatnie łuskę, która odejdzie grzebieniem.

Gdzie kupić? Apteka/online: dermo-cosmeshop.pl


PHARMACERIS Emotopic Preparat 3w1 Intensywnie natłuszczający do ciała

Używałam go jedynie do nawilżania skóry - choć można używać go również do kąpieli.
Super się sprawdza do nawilżania po myciu jak i pójściem spać jeśli nie lubimy tłustych produktów nakładać na noc. Troszkę się ,,mazia" ale szybko wchłania więc można użyć też rano. Fajnie zmiękcza skórę i daje jej ukojenie. Jeśli swędzi Was skóra spróbujcie wsadzić go na chwilę do lodówki przez smarowaniem ;)

Gdzie kupić? Apteki/superpharm/online: emotopic.pl


PHARMACERIS Emotopic - cała seria dla skóry atopowej

Tak naprawdę każdy z tych kremów lubię. Są do siebie bardzo podobne - w składzie mają olej konopny i canola. Ten mniejszy krem na egzemę wzięłam ze sobą na wyjazd w góry gdzie wiedziałam, że skóra będzie zmarźnięta ale też zmęczona wodą w basenie. Sprawdził się świetnie. Jest treściwy ale się fajnie wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Wszystkie dawały ukojenie gdy swędziała mnie skóra.

Gdzie kupić? Apteka/superpharm/online: emotopic.pl


HAGI Ochronna Pomada do ciała z olejem rokitnikowym

To jest dobra mobilna rzecz. Mały balsam w sztyfcie - jeśli potrzebujecie i macie możliwość szybko natłuścić się w ciągu dnia lub chcecie coś zabrać o minimalnej wielkości na krótki wyjazd to ten produkt może się Wam sprawdzić. W ciągu dnia wystarczy chwila by natłuścić zmiany kiedy nie mam na to czasu.  Dobry będzie na przykład na siłownie jeśli bierzemy tam prysznic a nie chcemy maziać się zwykłym balsamem (po każdej kąpieli nawilżamy skórę!)
P.s - nada się do samolotu, nie będzie uznany za ciecz ;)


Gdzie kupić? Drogerie (np. Kontigo)/online: hagi.com.pl


DEXERYL - krem emolientowy

Mój ulubiony balsam. Bez zapachu - myślę, że już zawsze będzie na mojej łazienkowej półce. Po prosty :) Zmiękcza skórę, używam go zawsze na noc.


Gdzie kupić? Apteka/superpharm/online: dermo-cosmeshop.pl


MYDLARNIA CZTERY SZPAKI  Superlekki olejek do ciała lawenda i ylang

Tak jak wcześniej mówiłam o ich lawendowym mydle tak właśnie z tym olejkiem tworzą duet idealny wieczornej pielęgnacji. Niekoniecznie lubię używać olejków na noc ale ten mi zupełnie nie przeszkadzał a jego mocny lawendowy zapach ułatwiał mi zasypianie ;) Jak zresztą widać na załączonym obrazku wykorzystałam go do ostatniej kropli. Co ważne ma w składzie między innymi olej ze słodkich migdałów który jest polecany przy łuszczycy. Ma też olej jojoba, który ma właściwości przeciwzapalne. Dodatkowo olejek eteryczny ylang (który ogólnie jest afrodyzjakiem!) w aromaterapii wspiera układ nerwowy redukując stres - czyżby produkt idealny?

Gdzie kupić? online: 4szpaki.pl


VISPLANTIS Atopy Skin Skoncentrowany krem lipidowy do ciała

Fajnie się spisał rano do wsmarowania na szybko bądź na nawilżenie skóry po naświetlaniu lampami - gdzie ta lubi jednak swędzieć. Ma w sobie kwas betulinowy, betuliny i iridoidy, które ograniczają skłonność skóry do stanów zapalnych.

Gdzie kupić? Apteka/online: visplantis.pl


SORION Krem

O tym produkcie zapewne już słyszeliście. Pierwszy raz styczność z tym produktem miałam wiele lat temu kiedy to dostałam go w prezencie przywiezionego z czeskiej apteki. W naszych aptekach niestety go nie ma ale są dystrybutorzy, którzy do nas go sprowadzają. Wiem też, że w Niemczech również można go dostać ale często trzeba go zamówić z hurtowni. Jest to bardzo treściwy krem o specyficznym zapachu. Jest naprawdę ok zarówno na łuskę jak i zmiany bez niej by je dobrze natłuścić. Uważam jednak, że trzeba go trochę poużywać i być naprawdę systematycznym. Żałuję, że nie mam go już prawie w ogóle bo jestem ciekawa jak by się zachowywał w duecie z cygnoliną: cygnolina, kąpiel, maść cholesterolowa i na noc Sorion. Może kiedyś spróbuję i dam Wam znać! Jeżeli chcecie najpierw go przetestować na własnej skórze to mają też mniejszą pojemność :)
Aha! - używamy go raczej tylko na zmiany. Dystrybutor mówił, że warto używać go na początku nawet trzy razy dziennie a później zejść do jednego razu dziennie - teraz byłaby na to idealna pora, więc żałuję podwójnie, że się kończy!

Gdzie kupić? Zagraniczne apteki/online: sorionpolska.pl


CIEN Food for skin - nawilżający balsam do ciała z olejem migdałowym

Wstawiam go jako ciekawostkę. Balsam jak balsam ale ma w sobie olej ze słodkich migdałów, który jak wspomniałam wcześniej jest polecany przy łuszczycy. Niezły skład - jest wegański, co wiem, że dla wielu osób jest istotne oraz cena.. Kupiłam go za jakieś 5zł. Jeśli więc Wasz budżet troszkę kuleje, warto na niego spojrzeć. Używałam go po kąpieli i był naprawdę ok :)

Gdzie kupić? Lidl - niestety nie mogłam znaleźć go w sklepie online ale powinien być w każdym stacjonarnym.




Jeżeli dobrnęliście do końca dajcie znać czy był tu jakiś kosmetyk, którego nigdy jeszcze nie używaliście bądź jakie są Wasze ulubione do skóry łuszczycowej. Bardzo chętnie się zainspiruję i poznam Wasze typy i opinie na ich temat! 🐞


Mam dziś złą skórę ale nie kiepskie życie

Mam dziś złą skórę ale nie kiepskie życie



Jakiś czas temu opublikowałam na Instagramie dwie grafiki mojego autorstwa. Wielu z Was stwierdziło, że chcielibyście mieć je chociażby na telefonie, komputerze czy też gdzieś udostępnić. Przychodzę więc linkami do ich pobrania, za darmo :) 
Będę jednak wdzięczna, jeśli będziecie je udostępniać oznaczycie mnie pod nimi @byladybug.pl - będzie to dla mnie miły feedback gdy będę miała szansę zobaczyć je u Was - bez oznaczenia będzie to raczej niemożliwe :) Na dysku google są również dwie inne ,,czyste" grafiki - dla tych, którzy nie chorują na łuszczycę a inną chorobę skóry i chcieliby również móc utożsamić/wyrazić przez tę grafikę. Bierzcie je śmiało! 
Kliknij -TUTAJ- po wszystkie grafiki 
Dajcie proszę znać jeśli je pobierzecie + czy w ogóle linki działają jak trzeba? Pierwszy raz udostępniam coś publicznie na dysku google.

Pod tym linkiem możecie pobrać obraz po polsku w większym formacie w PDF. Kliknij -TUTAJ-


Oraz ten po angielsku. Kliknij -TUTAJ-


Dlaczego nigdy nie kupię chińskiej maści yiganerjing na łuszczycę z alliexpress?

Dlaczego nigdy nie kupię chińskiej maści yiganerjing na łuszczycę z alliexpress?



Na wstępie oczywiście zacznę od tego, że jest to moja osobista opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać.
Przy tego typu produktach jednak ZAWSZE powinna się nam zapalać czerwona lampka. To niestety nie jest kolejna mała ,,pierdoła", którą możemy kupić za grosze na chińskim rynku bez większych obaw. Tu w grę wchodzi nasze zdrowie.

Co to jest alliexpress?
W największym skrócie to chiński odpowiednik serwisów ebay oraz allegro. Sklep online gdzie jest tysiące sprzedawców mających w swojej ofercie dosłownie wszystko i nic. Jeżeli wyobrazicie sobie jakiś produkt to właśnie tu najpewniej znajdziecie jego podróbkę bądź - jak zwał tak zwał - odpowiednik. Od elektroniki po rzeczy do domu aż po kosmetyki. Tak jak te pierwsze może nie zawsze są tak niebezpieczne i korzystanie z nich nie odbije się na naszym zdrowiu (choć i to nie jest pewne!) tak te ostatnie powinny u nas obudzić czujność.


W sieci prawdopodobnie znajdziecie lek i rozwiązanie na wszystko. Nie dziwne, ludzie szukają szybszych, łatwiejszych a często i tańszych rozwiązań nierzadko niestety nie patrząc na ich konsekwencje. Ale co konsekwencje mają do głupiej maści z chin? No to uwaga.
Co obiecuje producent?
,,- naturalny z ziół
- bezpieczny dla zdrowia
- na: łuszczycę, egzemę, swędzenie stóp, grzybica, świądu sromu (sic!), hemoroidów, ukąszeń komarów, trądzik
- nie zawiera sterydu (kłamsto!!!)
- kolor może się różnić ze względu na partię, ponieważ do uzyskania koloru używana jest witaminę B. Raz może być żółta raz pomarańczowa.''

Jeśli spojrzymy na to okiem osoby, która ma już dość leków stosowanych dotychczas, widzi ,,ziołowy skład" za średnio 5zł za tubę to czemu by nie spróbować? A nuż pomoże?


Wróćmy do kwestii tego GDZIE kupujemy dany produkt. Nie mamy żadnej gwarancji czy dana rzecz została w ogóle przez kogoś przetestowana. Czy skład na opakowaniu jest identyczny jak w środku produktu. Czy są przewidziane jakieś działania niepożądane i przeciwskazania do jej używania - poza ,,jeśli jesteś uczulony na któryś składników, nie używaj" co szczerze mówiąc jest tu nic nie warte - ale o tym zaraz. Nie wiemy nic o producencie ani o tym w jakich warunkach jest tworzony dany kosmetyk ani jak i skąd są pobierane dane składniki.
Czy już sam ten fakt nie jest wystarczający by całą farsę sobie odpuścić? Niestety nie. Wracając do osoby, która jest bezradna i chwyci się absolutnie wszystkiego by chociaż spróbować znaleźć cudowny lek w internecie widząc nadzieję kupi go. I to często nie jedną tubkę a conajmniej kilka.
Rozumiem to, naprawdę. Ale przejdźmy do szczegółów.


W badaniach wykonanych przez Brytyjską Agencję Regulacyjną ds. Leków i Produktów Zdrowotnych wykazano, że Maść ,,Ziołowa" Yiganerjing" ma w składzie ukryty steryd, który nie był wymieniony w liście składników. Znaleziony Ciobetasol Propionate - Propionian Klobetazolu (0.025%) nie jest jedynym ukrytym składnikiem. Kolejne to: Ketokonazol (0,7%) oraz Mikonazol (0,65%) - substancje przeciwgrzybiczne.
 Źródło: GOV.UKPSORIASIS-ASSOCIATION.ORG.UK


Pacjenci, którzy używali danego produktu zostali poproszeni o odstawienie go oraz niezwłoczne skontaktowanie się z lekarzem prowadzącym jeżeli ze skórą dzieje się coś niepokojącego.
Kochani, pamiętajcie, że oszustów i naciągaczy w internecie nie brakuje a samo słowo ,,naturalne" niestety nie zawsze oznacza BEZPIECZNE.
O sterydach pisałam już post, więc nie będę tu o nich więcej biadolić. Trzeba używać ich rozsądnie i pod okiem lekarza. TU możesz o nich przeczytać.



Przy tej okazji chciałabym bardzo polecić Wam program NIEBEZPIECZNE PRODUKTY a szczególnie odcinek ,,Makijażowy chaos" dostępny na platformie Netflix.
Jest to reportaż pokazujący ten okropny przemysł gdzie ludzie zrobią wszystko by się wzbogacić. Dotyczy to niestety również tematu pielęgnacji. Będziecie w szoku w jakich warunkach produkowane są kosmetyki oraz ich podróbki na tego typu rynku. Ci ludzie chcą tylko na nas zarobić. Nie mają żadnych skrupułów czy zasad. Pamiętajcie o tym proszę przy następnych zakupach online i nie tylko.

Copyright © 2014 Byladybug.pl , Blogger